III rok za mną. Mikrobiologia i patofizjologia zdane na ładnie wyglądające cyfry, co jest dla mnie miłym zaskoczeniem, bo do tej pory szału w indeksie nie robiłam. Ale... oceny nie świadczą o ilości wiedzy? Tyle, że wiedzy zawsze wydaje mi się, jest za mało.
Medycyna jest ciekawa, to fakt. Medycyna jest trudna? Dla studenta na pewno. Czy dla lekarza, okaże się z czasem. Są chwile, gdy lubię sobie wyobrażać, jak będzie wyglądała moja praca... jakich będę miała pacjentów... co będę im mówiła... no i co oni będą mówili o mnie. Ciekawe...
Ale póki co mam 3 - miesięczne wakacje, które zaczęły się Mazurami (faktycznie były urokliwe, tak jak zapowiadano mi zanim pojadę). A samo żeglowanie na środku jeziora w piękną pogodę wyciszyło mnie niesamowicie. Polecam sfrystrowanym stresoholikom. O tak! 3 miesiące i 3 plany jak co roku te same:
więcej książek niemedycznych,
więcej ruchu
i zadbać wreszcie o ciało, niech umysł odpocznie... byle nie ma praktykach, bo fajnieby było coś wiedzieć o co zapytać pana Wiesia, który trafił do szpitala z powodu zaostrzenia colitis ulcerosa.
Komentarze
Prześlij komentarz