Zanim urodził się Syn, byłam nastawiona na to, że razem z dzieckiem pojawią się problemy zdrowotne niemowlaków, o których uczyłam się najmniej. Zawsze ten okres do roku życia kojarzył mi się z wadami rozwojowymi i ciężkimi chorobami lub różowymi, słodkimi bobaskami, nic pomiędzy. Dlatego postanowiłam, że ten czas wykorzystam na dokształcenie się właśnie z tego okresu życia dzieci. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że Synek jest stosunkowo bezproblemowym dzieckiem i w sumie niewiele rzeczy musiałam nadrabiać. Oczywiście kalendarz szczepień i nazwy handlowe szczepionek przerobiłam. No i to tyle, co spotkało moje dziecko. Do czasu, aż skończył 10 miesięcy i 10 dni :) Pierwsza gorączka, wysoka, bo powyżej 38,5st.C. Oczywiście w ruch poszły leki przeciwgorączkowe. Ale to tyle, bo żadnych innych objawów nie było. Jak to matka - lekarka - zaczęłam myśleć, z jakiego powodu moje dziecko tak nagle i wysoko zagorączkowało. I wiecie co? Wcale jako pierwsze na myśl nie przycho...
Niedługo mój synek skończy 5 miesięcy, a mam wrażenie, że z jednej strony dopiero co się urodził, a z drugiej, że jest częścią mojego życia od zawsze. Z resztą jak stwierdził M. "jak myśmy mogli żyć wcześniej bez dziecka". Wierzcie lub nie (ja wcześniej w to nie wierzyłam!), życie staje się lepsze, gdy człowiek staje się rodzicem. Szczęście nasze jest tym większe, że nasz syn jest tak książkowy, że to aż niewiarygodne. Sam śpi całą noc. Od ok. 2 miesięcy po kąpieli i karmieniu zasypia ok. godz. 20 i śpi tak sobie do 5-6 rano. O ja szczęściara! Oczywiście pierwsze tygodnie nie były takie kolorowe bo wstawanie co 2-3h było normą. Płacz z nie wiadomo jakiego powodu też się zdarzał. Ale kto by się spodziewał, że nasz Misiek w wieku 2 miesięcy będzie taki bezproblemowy. Nikt nam nie wierzy, dopóki tego nie zobaczy na własne oczy (czyt. teściowa, znajomi), ale faktycznie - nasz Misio to grzeczniutki Aniołek. Nie wiem kiedy skończy się nam to eldorado, ale na pewno nie będę na to z...