Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Być mamą - lekarką

Niedługo mój synek skończy 5 miesięcy, a mam wrażenie, że z jednej strony dopiero co się urodził, a z drugiej, że jest częścią mojego życia od zawsze. Z resztą jak stwierdził M. "jak myśmy mogli żyć wcześniej bez dziecka". Wierzcie lub nie (ja wcześniej w to nie wierzyłam!), życie staje się lepsze, gdy człowiek staje się rodzicem. Szczęście nasze jest tym większe, że nasz syn jest tak książkowy, że to aż niewiarygodne. Sam śpi całą noc. Od ok. 2 miesięcy po kąpieli i karmieniu zasypia ok. godz. 20 i śpi tak sobie do 5-6 rano. O ja szczęściara! Oczywiście pierwsze tygodnie nie były takie kolorowe bo wstawanie co 2-3h było normą. Płacz z nie wiadomo jakiego powodu też się zdarzał. Ale kto by się spodziewał, że nasz Misiek w wieku 2 miesięcy będzie taki bezproblemowy. Nikt nam nie wierzy, dopóki tego nie zobaczy na własne oczy (czyt. teściowa, znajomi), ale faktycznie - nasz Misio to grzeczniutki Aniołek. Nie wiem kiedy skończy się nam to eldorado, ale na pewno nie będę na to z...

Rezydentura - początek przygody z pediatrią

Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu. Jak zapewne się domyślacie sporo się zmieniło. Prywatnie - przyjęłam oświadczyny, które w maju przywiodły mnie i mojego M. przed ołtarz. Niedługo potem staż się skończył, a mnie i moje męża czekały decyzje gdzie będziemy wić sobie gniazdko. Dla mnie ważna była lista rezydentur i wolne miejsca szkoleniowe oraz oczywiście wynik z LEKu. Jak tylko pojawiła się lista rezydentur, decyzja była prosta - pediatria i szpital powiatowy w moim mieście. Bez problemów dostałam się na specjalizację, która od początku gdzieś tam z tyłu głowy kierowała moje zainteresowania. Chwilę tylko musiałam poczekać na zwolnienie się miejsca szkoleniowego. co jak okazało się było świetnym czasem na ułożenie sobie pewnych spraw. Razem z M. zdecydowaliśmy również, że jest to idealny moment na powiększenie rodziny :) Także witam w maju, rok po ślubie, 3 tygodnie przed terminem porodu :) Obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim, ale w skrócie opowiem jak wyglądało te kilka mi...