Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu. Jak zapewne się domyślacie sporo się zmieniło. Prywatnie - przyjęłam oświadczyny, które w maju przywiodły mnie i mojego M. przed ołtarz. Niedługo potem staż się skończył, a mnie i moje męża czekały decyzje gdzie będziemy wić sobie gniazdko. Dla mnie ważna była lista rezydentur i wolne miejsca szkoleniowe oraz oczywiście wynik z LEKu. Jak tylko pojawiła się lista rezydentur, decyzja była prosta - pediatria i szpital powiatowy w moim mieście. Bez problemów dostałam się na specjalizację, która od początku gdzieś tam z tyłu głowy kierowała moje zainteresowania. Chwilę tylko musiałam poczekać na zwolnienie się miejsca szkoleniowego. co jak okazało się było świetnym czasem na ułożenie sobie pewnych spraw. Razem z M. zdecydowaliśmy również, że jest to idealny moment na powiększenie rodziny :) Także witam w maju, rok po ślubie, 3 tygodnie przed terminem porodu :) Obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim, ale w skrócie opowiem jak wyglądało te kilka mi...