Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2013

Praktyki ginekologiczne

Od ostatniej sesji i kontaktów z medycyną minęły już prawie 2 miesiące, dlatego i przerwa w pisaniu była dość spora. Jak co roku, tak i w tym obowiązkowo muszę przepracować praktyki w szpitalu. Po 5. roku studiów są to 2 tygodnie na oddziale ginekologii i położnictwa, oraz 2 tygodnie pediatrii.  Póki co, za mną są praktyki z ginekologii. Zależało mi głównie na tym, by być przy porodzie naturalnym, bo cesarskie cięcie już widziałam. Wtedy zrobiło to na mnie ogromne wrażenie i ze wzruszenia ocierałam łzy maseczką. Pierwsze dni praktyk przebiegały dość spokojnie, trochę podpatrywałam pracę na izbie przyjęć, trochę na sali operacyjnej i przy tzw. któtkich zabiegach. (uwaga! Można mieć endometriozę na łechtaczce!)  Doczekałam się dnia, gdy trafiłam na poród. Z jednej strony było to niesamowite i bardzo uczuciowe, zwłaszcza, gdy po wyjściu na świat małego człowieka ojciec płakał i mnie wyściskał. Niestety z drugiej okazało się, że powiedzenie "Panu Bogu nie udały się 2 rzec...